Można by się pokusić, że wpadliśmy w pewną rutynę, bo znów dzień zaczęliśmy od kawy w ogrodzie nie poprzedzonej bieganiem. Jakkolwiek, plany na dzisiaj były inne niż jezioro. Wybraliśmy się…
Można by się pokusić, że wpadliśmy w pewną rutynę, bo znów dzień zaczęliśmy od kawy w ogrodzie nie poprzedzonej bieganiem. Jakkolwiek, plany na dzisiaj były inne niż jezioro. Wybraliśmy się…
Najpiękniejsze w tego typu wakacjach jest to ze możemy je spędzać dokładnie jak chcemy. Zaczynamy wiec dzień od kawy w ogrodzie (plan pobiegania znów spalił na panewce), chłopcy pałaszują tosty…
Dzień zaczął się dla nas ok. 8.30, jakieś dwie godziny po tym jak zadzwonił budzik, który miał nas poderwać do porannego biegu. Niestety, dziś nam się nie udało 🙂 Zjedliśmy…
Opuściliśmy Łódź ze wszystkimi na pokładzie o 1 w nocy. Na BP spotkaliśmy się z reszta i ruszyliśmy w drogę. Podróż byłaby dość monotonna, na zasadzie tankowanie, kawa, siku, przekąska,…
Jezu, co to był za wieczór! Zaczęliśmy od spaceru do lodziarni, gdzie kupiliśmy pyszne lody. Tym razem byłam nieco bardziej oryginalna niż przez trzy ostatnie razy i do smaku pistacjowego…
Pokój opuściliśmy z chwila obowiązkowego chęci-outu. Stało się tak dlatego, ze dla niektórych impreza zakończyła się wcześniej, dla innych pózniej. Mój mąż tak sobie polewał od serca whiskey, ze prawdopodobnie…
Dzien zaczęliśmy od królewskiego włoskiego śniadania przygotowanego przez Asie. OK 11 wyruszyliśmy w kierunku Florencji. 140 km autostrada przecinająca piękne toskańskie wzgórza zajęło nam niecałe 2 godziny. W zasadzie bez…
Dzień zaczął się wcześnie, bo trzeba było zrobić to wszystko czego nie zrobiliśmy wczoraj… I do samego końca nie było wiadomo w jakiej konfiguracji ostatecznie pojedziemy do Włoch. Opcje były…