Po wczorajszym urodzinowym wieczorze, który odbył się bez szaleństw, jeśli nie liczyć jednego cydru i ekscytacji misiem koala na drzewie, dziś wstaliśmy jak nowo narodzeni. I dobrze, bo sporo atrakcji…
Po wczorajszym urodzinowym wieczorze, który odbył się bez szaleństw, jeśli nie liczyć jednego cydru i ekscytacji misiem koala na drzewie, dziś wstaliśmy jak nowo narodzeni. I dobrze, bo sporo atrakcji…
Dzisiejszego poranka postanowiliśmy jeszcze raz dać szansę The Prom, a konkretnie atrakcjom, których nie zdążyliśmy zwiedzić wczoraj. Big Drift i Cotty Beach. Już byliśmy w ogródku, już witaliśmy się z…
Po wczorajszym dość spokojnym popołudniu, kiedy to graliśmy w karty popijając cydr gruszkowy, dzisiaj daliśmy sobie wycisk w Wilsons Promontory National Park. Zaledwie 2-3 godziny na wschód od Melbourne, a…
Dwa ostatnie dni były mocno transferowe, albowiem pokonaliśmy prawie 600 kilometrów na odcinku z Kościuszki National Park – Sandy Point. Nocleg zrobiliśmy sobie w Lake Entrance, miejscu, gdzie ujście do…
Jakkolwiek byśmy próbowali to zaplanować, to nigdy by nam się nie udało tak wycyrklować z planem podróży, by w nasze polskie Święto Niepodległości stanąć na najwyższej górze Australii nazwanej imieniem…
Dzisiejszy dzień w zamierzeniu był głównie wycieczką samochodową. Do pokonania prawie 400 km, z czego ostatnie 180 km w typowo górskich warunkach. Zrobiliśmy sobie jednak kilka postojów, by rozprostować nogi….
Opuszczamy dzisiaj Katoombę wraz z jej zabytkiem klasy UNESCO, czyli Doliną Jamison i jedziemy w dół. Pokonujemy 350 km, w większości przejechanych przez Grand Pacific Drive. Pierwszy przystanek to Sea…
Pobudka o 4.50, gdyż wschód słońca na nas nie poczeka. Jest zimno, bo odczuwalne są zaledwie 3 stopnie, więc przepraszamy się z ciepłymi ubraniami, czapkami i rękawiczkami. Idziemy na ten…