OCZAMI ŁUKASZA Wczorajszy dzień miałem przesra.. w dosłownym, a nie przenośnym tego słowa znaczeniu. Oczywiście oszczędzę wszystkim szczegółów, ale nie za fajnie zwiedza się pagody, stupy oraz świątynie mając ciągłe…
OCZAMI ŁUKASZA Wczorajszy dzień miałem przesra.. w dosłownym, a nie przenośnym tego słowa znaczeniu. Oczywiście oszczędzę wszystkim szczegółów, ale nie za fajnie zwiedza się pagody, stupy oraz świątynie mając ciągłe…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI Dzisiejszej nocy Bagan spłynął deszczem, który uderzając w blachodachówki, którym pokryty jest nasz hotel, nie dawał nam zasnąć. Do tego Łukasza z rana dopadła przypadłość podróżnika i…
OCZAMI ŁUKASZA Mój ulubiony wykonawca Robbie Williams, skomponował kiedyś utwór pod tytułem „Road to Mandalay”. Moim zdaniem piosenka ta jest bardzo melodyjna i naprawdę wpada „w ucho”. Jednak kiedy zagłębimy…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy znów tostami z bananem, bo kurczak z ryżem od rana to dla mnie trochę nazbyt egzotycznie. Następnie transfer nad przystań, skąd łódka zabrała nas…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI Zaczęliśmy od hotelowego śniadania, na które podano tosty z dżemem i bananem, a „rozrywki” dostarczał program wspominający tajskiego króla, niedawno zmarłego. Trochę się zdziwiliśmy, ale w sumie…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI Nocny autobus był bardzo komfortowy (przekąski, kocyki, poduszki stabilizujące kark, siedzenia rozkładające się do 45% stopni), ale to wciąż nie łóżko. Sen przerywany śpiewającym głosem naszej stewardessy…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI No właśnie, Birma czy Myanmar? Rangun czy Yangoon? I jaka flaga? Te wszystkie zagadki rozwikłaliśmy dzisiaj, zwiedzając Rangun. Historia Birmy, jak wielu państw w tym rejonie, pisana…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI Podróż za nami. Jedna z bardziej męczących, albowiem spodziewaliśmy się czegoś innego po liniach Fly Emirates. Nie bardzo rozumiem, dlaczego w Warszawie możemy wchodzić do samolotu wszystkimi…