Marzyło mi się dziś jeszcze wejście na sam Zawrat, ale brakowało chętnych. Łukasza bolało kolano, Mike i Lucy mieli w nogach 11 godzin spaceru po Orlej Perci wczoraj, a i…
Marzyło mi się dziś jeszcze wejście na sam Zawrat, ale brakowało chętnych. Łukasza bolało kolano, Mike i Lucy mieli w nogach 11 godzin spaceru po Orlej Perci wczoraj, a i…
Pobudka o 5. Pod wieloma względami to nie była dobra noc. Regeneracja nie nastąpiła ani tak szybko jak byśmy chcieli ani do oczekiwanego poziomu. Jednak wiek robi swoje, choć nie…
Udało sie! Wlazłam na Kościelec, przełamując tym samym psychologiczną barierę, która tkwiła w moje głowie od maja. Ale od początku … Ok. 9 rano opuściliśmy Trafo Base Camp w Jurze…
Widok z przełęczy Reinebringen jest absolutnie zapierający dech w piersiach. Korzystając z cudownej pogody starałam się uchwycić niepowtarzalność tego miejsca. Jestem szczęśliwa, że udało mi się uchwycić magię tego miejsca,…
PORADY PRAKTYCZNE: Dojazd: własnym autem z Warszawy zajął 5,5 godziny przy założeniu wyjazdu w nocy oraz 7,15 przy powrocie w ciągu dnia (z postojem na obiad w okolicy Cz-wy). 1000…
Wieczór w Chacie Teryego upłynął nam bardzo sympatycznie. Pyszna kolacja będąca dla mnie kwintesencją słowackiej kuchni czyli „knedliki s gulasem”. Potem były zdjęcia zachodu słońca, które oświetliło grań między Baranimi Rogami…
Cóż za straszna noc. Nie dość, że nasz jedyny współtowarzysz w pokoju chrapał jak stara lokomotywa i nawet słuchawki w uszach nie zagłuszały tego dźwięku, to jeszcze ok. północy zachciało…
Pobudka 3.30, a wyjeżdżamy 45 minut później. Pakujemy nasze graty weekendowe do Marianowej skody. Miało być lekko, a jest jak zwykle. Podróż trwa 5,5 godziny. O 10.15 meldujemy się w…