Dzisiaj znów w górę. Czeka nas podejście do Sikha, wioski leżącej w połowie drogi pomiędzy Tatopani i Gorephani, które jest naszą destynacją. Alternatywą był zjazd do Pokhary, jeśli dręczący mnie…
Dzisiaj znów w górę. Czeka nas podejście do Sikha, wioski leżącej w połowie drogi pomiędzy Tatopani i Gorephani, które jest naszą destynacją. Alternatywą był zjazd do Pokhary, jeśli dręczący mnie…
Dzisiejszy dzień można w zasadzie podsumować bardzo krótko. 24 kilometry i 1300 metrów w dół, w błocie i deszczu, po drogach rozwieszonych na wysokości, gdzie autobusem przejeżdżają tylko ci, co…
Normalni ludzie po takim wysiłku jak wczorajszy odpoczywają. Tak zrobili znajomi Niemcy, Francuzi czy grupa z irlandzkiego klubu górskiego (najstarsza klubowiczką ma 70 lat i jest niesamowitą babeczką). A my?…
„Pięknie jest, i tylko tlenu mniej” (Lady Pank, „Wspinaczka”). Góry to faktycznie stan umysłu. Trzeba mieć bowiem mocny umysł, by brnąć do góry, nawet jeśli wszystko dookoła własnego ciała krzyczy…
Życiodajnego tlenu coraz mniej. Odczuwamy to we wszystkim. Zimnie, które przenika nas do szpiku kości, słabym zasypianiu i jeszcze słabszym śnie, koszmarach na jawie i tym dojmującym uczuciu, że zaraz…
No cóż, opuszczamy dziś Manang, by zmierzyć się z wyzwaniem wysokości oraz Przełęczą Thorung La. Położona na bagatela 5416 m n.p.m. Jest ponoć największą przełęczą na świecie dostępną dla turystów….
Cudownie jest nie musieć wstawać o 5.50. Dzisiaj odpoczywamy, aklimatyzujemy się i przygotowujemy do kulminacyjnych dni podczas tego trekkingu. Z samego rana ogarnęliśmy logistykę związaną z zapewnieniem nam świeżej wody…
Dzisiejsza noc była słaba. Łukasz długo nie mógł zasnąć, ja się budziłam, a ilekroć zasypiałam w snach wracały dziwne i niefajne wspomnienia. Oboje wstaliśmy więc opuchnięci i niewyspani. Po śniadaniu…