Po opuszczeniu fińskiej Laponii i przejeździe przez monumentalne Alpy Lyngen dotarłyśmy do Tromsø. Pogoda przywitała nas klasycznie po norwesku – deszczem. Magda pierwszego dnia w Arktyce pewnie powiedziałaby „Scheisse”, ale…
Po opuszczeniu fińskiej Laponii i przejeździe przez monumentalne Alpy Lyngen dotarłyśmy do Tromsø. Pogoda przywitała nas klasycznie po norwesku – deszczem. Magda pierwszego dnia w Arktyce pewnie powiedziałaby „Scheisse”, ale…
Są takie miejsca, które zimą pokazują bardzo surowe oblicze, jakże inne niż u nas w Polsce. I choć w tym roku mieliśmy naprawdę super zimę, to i tak mamy swój…