This post is part of a series called Finlandia 2018
Show More Posts
Scenariusz z ubiegłej nocy się powtarza. Urozmaicamy sobie czas w różnorodny sposób w czatowniach w oczekiwaniu na zwierzęta.
Żadne jednak nie przychodzi do rana. Zgodnie z panującymi zasadami, o 7 rano pakujemy cały sprzęt i niespiesznie wracamy do „hotelu”.
Tam śniadanie, szybki prysznic, ostatni rzut oka na otoczenie, które uspokaja rozszalałe zmysły i tuż po 10 wyjeżdżamy na lotnisko, skąd odlatujemy najpierw do Helsinek, a następnie do Warszawy. Tak kończy się nasz krótki romans z finlandzką dziką naturą.

1
" data-medium-file="https://i0.wp.com/www.fibakiwpodrozy.pl/wp-content/uploads/2018/08/P8160069.jpg?fit=300%2C225" data-large-file="https://i0.wp.com/www.fibakiwpodrozy.pl/wp-content/uploads/2018/08/P8160069.jpg?fit=920%2C690" />
1
" data-medium-file="https://i0.wp.com/www.fibakiwpodrozy.pl/wp-content/uploads/2018/08/FIB_0200.jpg?fit=300%2C200" data-large-file="https://i0.wp.com/www.fibakiwpodrozy.pl/wp-content/uploads/2018/08/FIB_0200.jpg?fit=920%2C614" />

